wtorek, 8 marca 2011

Od jutra Wielki Post...

Lubię Wielki Post.
Lubię ten czas zatrzymania się, zadumy, rozważania Męki Pańskiej. Wtedy najlepiej widzimy swoją małość i słabość. Ale jeszcze bardziej lubię Wielkanoc! Lubię tę radość serca, jak uda mi się dobrze przeżyć Wielki Post, bo wtedy Święta są zupełnie inne... W tym roku zaczęłam już przygotowania. W niedzielę byłam u spowiedzi. Lubię stan serca po spowiedzi:D Taka nowa karta:D Można od nowa nie grzeszyć, zapomnieć, co było złe:D Cudowny stan:) Muszę chyba częściej chodzić do spowiedzi:D

Dziś byłam w pracy po kolejnej dłuższej przerwie. Dostałam 10 tematów:D Normalnie ziewnąć nie będę miała czasu:D I dobrze. Nie ma nic gorszego jak nuda w pracy:D No i byle do Wielkanocy:D A potem... wracamy do powiększania rodziny:D Bo ja już strasznie chcę mieć drugie dziecko:D Trzecie właściwie... Nie chcę zapominać o moim dziecięciu u Pana Boga. Wiecie. Czuję, że to był chłopak. Głupie przeczucia? Może ktoś tak powie. Ale matki serce wie!

Fajna akcja--- Nie wstydzę się Jezusa
Polecam, warto się przyłączyć. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach...
Rachunek sumienia na dziś: czy noszę krzyżyk, medalik na widocznym miejscu? Czy zawsze moje czyny potwierdzają to, co pokazuję na wierzchu?

pozdrowienia dla wszystkich:D

1 komentarz:

  1. Cieszę się, że masz takie doświadczenie spowiedzi :) To jest piękny sakrament, w którym Pan Bóg skleja na nowo to co zostało w nas rozbite przez grzech. Pozdrawiam serdecznie, z Panem Bogiem! :)

    OdpowiedzUsuń