niedziela, 20 grudnia 2009

Święta idą...

Święta Bożego Narodzenia tuż tuż... Taki dobry spokojny czas. Jestem bardzo zmęczona. Praca, scrapki, dom i coraz bardziej wymagający i czasozajmujacy synek. Malowanie, wycinanie, gotowanie, klejenie, budowanie, robienie zadań, granie, puzzle, lego, tory, naklejki, i tak w koło macieju, noż oszaleć można.

Marzy mi się weekend samotny, spacery, relaks, cisza, sen, ale nie wiem, czy uda mi się to zrealizować. Nie wiem jak. Nie wiem kiedy. Na razie muszę się cieszyć wieczorami. A czasem staniem w korku. hihihi Ostatnia aura ku temu sprzyja:/ Nie znoszę korków.

Wczoraj z synem ubraliśmy choinkę. Pan Mąż założył lampki. Pięknie jest. I niech tak zostanie.