Ten blog miał mi być miejscem do dawania upustu moim emocjom związanym z otaczająca nas rzeczywistością. Emocji jest wiele. Czasu na ich rozważanie dużo mniej.
Jako ludzie pracujący w mediach wieczorem po powrocie do domu zasiadamy przed tv i oglądamy po kolei programy informacyjne. W sumie do końca nie wiem po co, bo zazwyczaj informacje, które podają, już znamy. Jednak bardzo ciekawy jest sam sposób ich przedstawienia, oceny sytuacji, wniosków i prognoz na przyszłość. Najciekawsze są jednak te programy, kiedy w kraju się nic nie dzieje, czyli sobotnie, niedzielne i świąteczne, a już najciekawsze są Bożonarodzeniowe, bo ilość informacji dziwnej treści rośnie w tempie zastraszającym.
Wczoraj powalił mnie materiał na TVP1 o kredytach tzw. hipotecznych i biednych ludziach, którzy za swoje "głupie" (chyba - według błyskotliwych reporterów Wiadomości) marzenie o własnym M muszą płacić do końca życia, i to jeszcze spłacają bankowi dwa razy więcej niż pożyczyli. Więc branie kredytów na mieszkanie jest więc według nich dziwną i niebezpieczną fanaberią biedoty. Niestety, reporterzy TVP nie zeszli ze swojego piedestału i nie zapytali zwykłych obywateli, jaka jest prawda. A prawda jest taka, że większość ludzi marzy o własnym M, by nie bujać się po wynajmowanych norach, nawet kosztem drogiego kredytu, bo przecież nie każdy ma pensyjkę jak pan redaktorek z Wiadomości.
Dziś za to w lżejszym tonie. No w sumie śmiać mi się chciało, ale tak z politowaniem. Wiecie, jaki jest dzisiaj dzień? Dzień Jazdy Metrem bez Spodni! Sic! Nie inaczej! Zdejmuj gacie i w drogę. Od Kabat po Młociny. Dobrze, że dużego mrozu niet.
Ale to Pikuś. Pan Pikuś. W Juesej (jak podała kiedyś KAI) w jednym ze stanów - w ramach walki z Bożym Narodzeniem i normalną religijnością - wymyślono, by obok tradycyjnej szopki przed urzędem miasta postawić ateistyczną budkę poświęconą zimowemu przesileniu i takim wolnomyślicielom jak Albert Einstein czy Bill Gates. Wykonana z drewnianej sklejki budka o wymiarach 2.4 na 1.2 m, na ścianach której przedstawione są informacje na temat historii zimowego przesilenia oraz ateizmu, a także prezentowane są zdjęcia – według stowarzyszenia – czołowych amerykańskich wolnomyślicieli, dumnie stanęła obok Maryi, Józefa i małego Dziecięcia, by udowadniać geniusz myśli ateistyczno-jednak-religijnej. Bo ateizm staje się religią z własnymi bożkami, których przecież tak nie lubi. Ot, ludzka natura jest religijna, więc jak wyrzucimy Boga chrześcijan, drzwiami i oknami będą włazić bożki głupoty, egoizmu i jeszcze wielu innych plag, o których pisać już dziś nie będę:/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz